Szczypta historii. Grabiny – Zameczek legenda żuławska.

Legendy działają na wyobraźnię… Po przeczytaniu tej grabińskiej można nabrać ochoty, by samemu zobaczyć komnatę kapelana lub chociażby przejść się starymi piwnicami z kolebkowymi sklepieniami… Żyjemy w pięknym regionie! Ile o nim wiemy? Warto wiedzieć coraz więcej 🙂 Zachęcamy do lektury!

Grabiny – Zameczek to wieś położona na terenie gminy Suchy Dąb i stanowi część Żuław Gdańskich. Miejscowość słynie z krzyżackiego zamku, który powstał pod koniec XIV wieku. Miejsce to było rozpoznawalne w całej Europie z hodowli koni bojowych, które były na usługach rycerzy zakonnych. Integralną częścią budowli była kaplica. Pamiętajmy, że rycerze z czarnymi krzyżami na płaszczach byli zakonnikami. Ślubowali szerzyć wiarę, ale też poświęcali czas na modlitwę i kontemplację.

    Jedna z żuławskich legend opowiada o tych czasach i jego mieszkańcach. Przenieśmy się i my w okres średniowiecza na teren Zakonu Krzyżackiego do Grabiny i poznajmy tę opowieść.

O dobrym komturze i złym kapelanie

    W czasach Zakonu Krzyżackiego w Grabinach stał zamek. Mówiono, że jego piwniczne stajnie mogły pomieścić sto koni dla rycerzy gotowych do natychmiastowej walki. Za panowania Wielkiego Mistrza Ulryka von Jungingena zarządzał zamkiem komtur, znany ze swej sprawiedliwości. Człowiek ten pokój kochał ponad wszystko.

   Pewnego dnia do Grabin dotarła wiadomość, że Wielki Mistrz wypowiedział Polsce wojnę. Jednocześnie ogłosił, że wszyscy rycerze mają stawić się w pełnej gotowości do walki.

– A więc jednak… – westchnął komtur. – Na każdej radzie prosiłem, by nie wszczynał tej wojny. Przekonywałem, że nie przyniesie ona niczego dobrego. Jestem już stary i widziałem wiele. Wiem, że zginie wielu ludzi i Zakon Krzyżacki tej wojny nie wygra.

– Ależ Panie… – oburzył się grabiński kapelan – jakże możesz tak mówić! Ulryk von Jungingen jest wielkim wojownikiem, na pewno poradzi sobie z wojskami Jagiełły. Stary tchórz!! – dodał już po cichu. – Myślał, że jego płacze i lamenty powstrzymają Wielkiego Mistrza. Nic nie wskórał. Tylko ściągnął na swoja głowę pogardę. Tchórz!

Tego komtur nie słyszał. Znał jednak kapelana od wielu lat i wiedział, że jest on człowiekiem zawistnym i obłudnym: choć sam nie musiał wyruszać na wojnę, był jej najgorętszym zwolennikiem.

   Wkrótce przygotowano wszystko do wyprawy. Komtur raz jeszcze objechał dobra Grabińskie; przeczuwał, że nigdy już tu nie wróci. Kiedy opuszczał zamek, na drodze stanął mu kapelan.

– A więc wybierasz się na wojnę, Panie? I zostawiasz zamek bez zarządcy? Czy nie warto wyznaczyć następcę?

    Komtur dokładnie wiedział, czego oczekuje kapelan.

– Tak. Masz rację. Obaj wiemy, że ta wojna zniszczy nasz kraj. A gdy wielki zwierz pada martwy, zbiegają się lisy… Ten zamek i włości powierzam tobie i innym diabłom, którzy radzili za tą przeklętą wojną!

   To powiedziawszy, odjechał wraz z rycerzami.

    Stało się tak, jak powiedział. Zginął na polach grunwaldzkich. Lecz ledwie wieść ta dotarła do zamku, w Grabinach zaczęły się dziać dziwne rzeczy.

    Oto rycerze zakonni zasiadają do wieczerzy. Lecz cóż to! Nagle misy unoszą się w górę, a kielichy napełniają się purpurową krwią… Biesiadnicy uciekają w popłochu. Biegną do kucharza, ale tymczasem kuchnia przemieniła się w stajnię! Śpieszą więc, by zobaczyć, co się stało ze stajnią, lecz trafiają do komnaty kapelana.

– Dość, dość tej bieganiny! – zakrzyknął zwierzchnik. – Co się dzieje na tym zamku? Rozkazuję wam przestać!!

– Ależ Panie… tu dzieje się coś dziwnego

I jeden z rycerzy opowiedział kapelanowi, co przed chwilą widzieli.

– To niemożliwe. Wypiliście za dużo wina i teraz widzicie niestworzone rzeczy.

– Nie Panie, nawet nie skosztowaliśmy. Wino przemieniło się w krew… To jakieś diabelskie sztuczki.

– Skończcie z tymi bzdurami. Od tej pory ma być spokój. Kucharzu, przynieś mi wieczerzę, zjem w swojej komnacie. A wy – zwrócił się do rycerzy – udajcie się na spoczynek i nie wymyślajcie więcej bajek.

    Wkrótce kapelan zabierał się do kolacji.

– Diabły…. Co też oni wygadują.

W tym momencie zawiał wiatr, zdmuchnął wszystkie świece. W komnacie zrobiło się ciemno. Kapelan próbował właśnie ugryźć pieczeń, ale zatrzymał dłoń w bezruchu. Nic nie widział, ale czuł, że ktoś wyjmuje mu pieczeń z ręki. To był zimny dotyk. Nie mógł wydusić z siebie słowa. Czuł czyjąś obecność bardzo wyraźnie. Wtem rozbłysło światło świec. Było jednak niezwykłe – purpurowe. Kapelan zobaczył, że z kielicha, który stał na stole wylewa się czerwona, gęsta maź – to była krew.

    Bał się już nie na żarty. Zaczął krzyczeć i wzywać pomocy. Ale wtedy niewidzialna siła uniosła go i zawiesiła pod sufitem. Potem wszystko uspokoiło się. Tylko kapelan spędził całą noc zawieszony wysoko. Rankiem znaleźli go rycerze. Był wycieńczony i przerażony. Bał się nawet opowiedzieć, co mu się w nocy przydarzyło. Rycerze zbudowali konstrukcję, która sięgała po sufit, ale gdy tylko wspięli się, by ściągnąć kapelana, wszystko runęło. Zginęli na miejscu, a ci którzy przeżyli, czym prędzej z zamku uciekli. Kapelan, gdy został już zupełnie sam, spadł na ziemię i skręcił sobie kark. Taka kara spotkała złego i chciwego człowieka.

KONIEC

    W czasach nam współczesnych kompleks zamkowy w Grabinach – Zameczku uległ zniszczeniu i dewastacji. Dzięki staraniom lokalnej społeczności, władz gminnych i samorządu lokalnego obiekt został wyremontowany.

    Odnowiono stolarkę okienną oraz drzwi zewnętrzne od frontu i podwórza. Na zewnątrz kaplicy wymieniono belki stropowe, przemurowano ściany i filary, odtworzono szczyt z desek, a także odnowiono schody zewnętrzne od frontu.

Prace wykonane zostały przy wsparciu finansowym Samorządu Województwa Pomorskiego i wojewódzkiego konserwatora zabytków.

Zakończyły się już wszystkie odbiory – mówi Marcin Tymiński, rzecznik Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków Gdańsku (prace były prowadzone pod nadzorem pomorskiego konserwatora zabytków).

Może warto w wolnej chwili odwiedzić Grabiny – Zameczek tę żuławską osadę i poznać miejsce naszej opowieścismiley

EKO STACJA - lokalne i ekologiczne - prawdziwe jedzenie
Zaopatrujemy Pruszczan w certyfikowaną żywność ekologiczną. Dzięki zbiorowym zamówieniom nasze ceny są bezkonkurencyjne, przy zachowaniu bezkompromisowej jakości.
Ekologiczne jabłka 5zł/kg
-Jajka Eko Zielononóżki klasa L 14zł/10szt
-Chleb żytni 100% (zakwas) 0,5kg 5zł
-Czereśnie EKOLOGICZNE 12 zł/KG
ul. Polskich Kolejarzy 13, Pruszcz Gd. (obok PKP)
Zadzwoń tel. 608 539 511
30.12 Koncert Noworoczny ze świąteczną nutą

W tym roku po raz pierwszy w Pruszczu Gdański będzie można wziąć udział w koncercie Noworocznym. Już 30 grudnia o godzinie 15.00 w Centrum Kultury i Sportu w Pruszczu Gdańskim będzie można usłyszeć Orkiestrę miasta Pruszcz Gdański w kolędowo-sylwestrowym repertuarze.

30.11 Lokalna grupa mocy dla kobiet

Zapraszamy Was 30 listopada, w piątek.
Zaczynamy punktualnie o 19.00 !!
Jak zwykle w sali koncertów na ulicy Kochanowskiego 71 w Pruszczu Gdańskim.

3-7.12 Apteczka w samochodzie – akcja społeczna

Pomorski Ośrodek Ruchu Drogowego w Gdańsku chciałby poinformować, że w pierwszym tygodniu grudnia, tj. 3-7.12.2018r. będzie realizowana MIKOŁAJKOWA AKCJA – AKCJA APTECZKA W SAMOCHODZIE, polegająca na przekazaniu, pięciuset kierowcom pięciu miast naszego województwa, samochodowych apteczek pierwszej pomocy.

24.11 Podsumowanie projektu pn. „ETNOŻUŁAWY Etno design w kulturze Żuławskiej”

Zapraszamy w dniu 24 LISTOPADA 2018 r.o godzinie 16.00 w Domu Podcieniowym w Miłocinie PROGRAM  Podsumowanie projektu i prelekcja pt. „Kultura Żuławska jako źródło inspiracji artystycznej” przeprowadzone przez Aleksandrę Paprot-Wielopolską.  Wernisaż wystawy zdjęć wykonanych podczas wyjazdu studyjnego i z przeprowadzonych warsztatów.  Pokaz mody uczestników projektu.  Żuławski

Razem dla lokalnej społeczności – Minigranty IKEA Gdańsk

IKEA Gdańsk szuka organizacji, z którymi nawiąże współpracę przy realizacji projektów na rzecz lokalnej społeczności. Wsparcie w postaci produktów IKEA otrzymają wybrane podmioty prowadzące działania w zakresie poprawy warunków życia lokalnej społeczności. Zgłoszenia przyjmowane będą do 30.11.2018 roku.

25.11 Koncert: Dwie Premiery 2018

Fundacja WOOD and MOOD zaprasza na koncert Dwie Premiery, koncert prezentuje dwie płyty zespołów pruszczan Mai i Ignacego Wiśniewskich.

10.XI Marsz charytatywny na orientację dla Kacperka

Nadeszła jesień. Sezon imprez sportowych na świeżym powietrzu powoli dobiega końca. Jednak zamiłowanie do zdrowego trybu życia pozostaje żywe jak wspomnienie lata. Sport w połączeniu ze świetną zabawą, to doskonałe czynniki motywujące do stawania na linni startu.

Apteka w budynku pogotowia ratunkowego

Starosta Powiatu Gdańskiego Stefan Skonieczny prowadzi rozmowy z aptekarzami na temat uruchomienia w budynku pogotowia i PCPR przy ulicy Raciborskiego apteki.

4. edycja akcji „Nie jest kolorowo”

Już po raz czwarty Stowarzyszenie Traugutt.org organizuje akcję „Nie jest kolorowo”, czyli zbiórkę przyborów szkolnych dla dzieci z polskich placówek edukacyjnych na Białorusi, Litwie, Ukrainie i Łotwie.

Koncerty na Kochanowskiego – Nowy sezon 2018-2019

Zapraszamy w nowym sezonie Koncertów na Kochanowskiego. Cykl koncertów rozpoczęliśmy recitalem skrzypcowym Adama Suski 18 września 2018. Najbliższe nasze wydarzenie to Spotkanie z gdańską projektantką mody Małgorzatą Wasik – założycielką marki Emwudesign. Wieczór będzie oryginalny także z racji “muzycznego pokazu mody”. P. Małgorzata Wasik jest autorką sukien dla zespołu Les

III Rowerowy Rajd Historyczny – Polacy Wyżyn Gdańskich

Już po raz trzeci Stowarzyszenie Traugutt.org z Pruszcza Gdańskiego zorganizowało historyczny rajd rowerowy. Organizatorzy łączą przyjemnie z pożytecznym. Jazdę na rowerze po drogach powiatu gdańskiego i odkrywanie śladów i pamiątek polskości z czasów Wolnego Miasta Gdańska.

29.IX Piknik rajdowy dla Marcelinki

Mamy ogromną przyjemność z organizacji kolejnej imprezy, tym razem nie tylko mającej na celu doskonalenie technik jazdy.Powodem organizacji pikniku jest mała, a jakże waleczna istota „Marcelina” bo o niej mowa zjednoczyła 4 organizacje– Automobilklub Morski– LIVER Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom– Mercedes Spot Trójmiasto– Garage Styleoraz władze okolicznych miejscowości, aby przy