Od kilku dni para bocianów krążyła nad drzewem z gniazdem przy ul. Górnej w Jagatowie. Niestety ptaki nie mogły się w nim osiedlić na stałe. Przeszkadzały im wyrastające z wnętrza wysokie pędy krzaków. Z pomocą pospieszyli strażacy.

Informację o kłopotach bocianów przekazał Marek Kowalski, mieszkaniec Jagatowa, a jednocześnie przewodniczący Rady Gminy Pruszcz Gdański. To jest ta sama para, która od lat przylatuje w to miejsce wraz z nadejściem wiosny. Tym razem dostępu do ich „kawalerki” broniły strzeliste gałęzie. Ptaki wielokrotnie krążyły nad gniazdem, próbowały lądować, ale nie były w stanie pokonać przeszkody, jaką zafundowała im, zdradziecka w tym przypadku, natura.

Do akcji wkroczyli zatem strażacy – ochotnicy z Jagatowa, wspierani przez obsługującego podnośnik kolegę z państwowej jednostki straży pożarnej w Pruszczu Gdańskim. Wnętrze gniazda zostało oczyszczone, „ścieżka dojścia do lądowania” przygotowana i pozostaje nam tylko czekać, aż państwo Bocianowowie ponowne zadomowią się na „swoich śmieciach”. Zresztą, jak widać na jednym ze zdjęć, małe stado bocianów akurat krążyło nad Jagatowem…

źródło: fb/Miasto Pruszcz Gdański

Dodaj komentarz