Można by było się pokusić o stwierdzenie, że piątek 13 trwa już od trzech tygodni. Spóźnione autobusy, kłótnie, niedopowiedzenia w rozmowach, psujące się samochody… Doświadczyliście takiego pecha w ostatnim czasie? My wiemy dlaczego ;).

 

Piątek 13…W internecie krąży wiele historii na temat tego, dlaczego ten dzień jest uznawany za pechowy. Najpopularniejszą genezą tego zabobonu jest piątek 13 października, w którym to Francuzi pod władaniem króla Filipa IV Pięknego aresztowali zakon templariuszy, doprowadzając tym do jego końca.

Grozę historii liczby 13 spotęgowała jedna z legend, w której de Molay- ostatni wielki mistrz zakonu templariuszy tuż przed spaleniem na stosie przeklął potomków króla do 13. pokolenia włącznie.

Dodatkowo liczba 13 następuje po 12, która jest uznawana za liczbę idealną. Mamy 12 pór roku, 12 godzin na tarczy zegarowej,12 znaków zodiaku, 12 apostołów, itd. jest tego mnóstwo.

Jakby tego było mało, w wielu kulturach sam piątek jest dniem nieszczęśliwym. Zwłaszcza dla chrześcijan, w końcu Jezus zginął na krzyżu właśnie w ten dzień. Takie połączenie daje nam trwałe przekonanie o pechowym piątku 13.

 

Z jednej strony prorokowanie zabobonów kojarzy się z przekazywaniem na ślepo historii niewykształconego prostego ludu, dla którego masowe aresztowania zakonników łączą się z coraz to wymyślnymi zarzutami, łącznie z konszaktami z diabłem.
Chyba każdy bawił się w dzieciństwie w głuchy telefon… wiecie jak to działa? 😉
Z drugiej jednak wiadomo, że to w co wierzymy świat spełnia bardzo szybko (jak to mówią wiara czyni cuda), więc ludziom, którzy panicznie boją się pecha w ten dzień…najczęściej się ten pech przydarza. Tych, którzy temu nie poświęcają swojej uwagi i w to nie wierzą -o dziwo omija. Taki ten nasz świat zabawnie zbudowany.

Swoją drogą temat pecha i numerologii zbiega się w dzisiejszym dniu wielkim podsumowaniem ostatniego okresu…

 

Merkury w retrogradacji!

Ci, którzy interesują się numerologią i bacznie obserwują ciekawostki astrologiczne, wiedzą, że ostatni czas mógł być bardzo pechowy.
23 marca rozpoczęła się retrogradacja (czyli pozorny ruch planety w kierunku przeciwnym niż większość ciał w układzie planetarnym) Merkurego. Cóż oznaczał dla nas ten czas?

Ano nie mniej nie więcej niż wielkie problemy z tym, z czym związana jest planeta Merkury, czyli z komunikacją.
Podczas retrogradacji sprawy się wikłają, komunikacja kuleje, autobusy się spóźniają, nasze plany się przesuwają, stają w miejscu działania, również może się pojawiać dużo niespójności w komunikacji z innymi ludźmi, ponieważ coś zostało źle powiedziane, nie zrozumieliśmy czegoś i z tego wynikła awantura lub koleżanka przekazała coś zupełnie innego niż to, o co nam chodziło. Również w tym czasie wybijają nam rzeczy z przeszłości, tematy na których nie wyraziliśmy zdania, a są dla nas emocjonalne i teraz przejawiło się to w formie wybuchów szczerości, czasami zażartych kłótni w wymianach zdań, ponieważ Merkury uczy nas bycia bezpośrednim w wyrażaniu siebie. 

W tym czasie warto było się przygotować na niespodzianki od świata, które ćwiczą naszą cierpliwość ;).

Obecnie w piątek 13 mamy dla Was cudowną wiadomość, że owy okres mija już 15 kwietnia, więc wszystko w końcu pójdzie do przodu. Następny taki pojawi się dopiero 26 lipca i będzie trwał do 18 sierpnia, więc mamy również dla Was zawczasu kilka rad jak zabezpieczyć się w tym czasie, by oszczędzić sobie wielu nerwów i niekorzystnych niespodzianek;

  • nie kupujemy komputerów, telefonów, ani żadnych innych urządzeń elektronicznych
  • nie kupujemy samochodu, ani żadnych innych środków transportu
  • nie kupujemy nieruchomości
  • nie wprowadzamy się do nowego mieszkania
  • nie podpisujemy ważnych umów, a jeśli musimy – czytamy wszystko bardzo dokładnie i kilkukrotnie
  • nie otwieramy firmy
  • nie rozpoczynamy wielkich projektów
  • wychodzimy na spotkania 5 minut wcześniej, przygotowujemy się na ewentualne spóźnienia przed ważnymi spotkaniami

Życzymy powodzenia i cierpliwości w ostatnich dwóch dniach oraz szczęścia w dzisiejszy piątek 13!

Dodaj komentarz