Start remontu zabytku przy ulicy Krótkiej 6 + szczypta historii

W przyszłym tygodniu rusza kompleksowy remont charakterystycznego budynku podcieniowego przy ulicy Krótkiej 6 w Pruszczu Gdańskim. Wczoraj Burmistrz Pruszcza Gdańskiego Janusz Wróbel podpisał umowę z wykonawcą firmą Ekoinbud, specjalizującą się remontach budynków zabytkowych.

Całościowy koszt remontu budynku to 3 900 000 złotych. Za tę kwotę Ekoinbud wykona wszystkie niezbędne prace przy zabytku: wzmocni fundamenty, przywróci właściwą geometrię obiektu, uzupełni i wymieni elementy drewniane i cegłę, wyremontuje stolarkę, dach, piwnicę i więźbę, położy nowe instalacje i wyremontuje wnętrze.

Wszystkie prace będą odbywać się pod nadzorem konserwatora. Prace zakończyć się mają w kwietniu przyszłego roku.

EkoInbud z Gdańska, reprezentowany wczoraj przez prezesa Tomasza Balcerowskiego, to jedna z pięciu najbardziej doświadczonych polskich firm, zajmujących się zabytkami. Ma na swoim koncie między innymi remont wieży Bazyliki Mariackiej, prostowanie gdańskiego Żurawia, prace renowacyjne przy Zamku Królewskim w Warszawie, a także osuszanie Twierdzy Wisłoujście.

Zabytkowy budynek o konstrukcji szachulcowej wybudowany został ok. 1800 r. na wschodniej pierzei dawnego placu targowego. Na jego wyjątkowość składają się, oprócz szachulca, charakterystyczny podcień oparty na kolumnadzie, częściowe wypełnienie cegłą holenderką, oryginalna stolarka i klatka schodowa, oraz wybitnie reprezentacyjny charakter, widoczny w rozkładzie pomieszczeń.

Podcień przy ulicy Krótkiej 6 to nie tylko drugi najstarszy i zarazem jeden z najładniejszych zabytkowych budynków mieszkalnych w Pruszczu Gdańskim. To także miejsce, w którym mieszkał wraz z rodziną jeden z ojców współczesnego Pruszcza Gdańskiego, ur. 22 maja 1822 roku w Oliwie, doktor Hermann Wiedemann. Doktor Wiedemann  w 1847 r. przeniósł się z niezależnej wówczas Oliwy do Pruszcza Gdańskiego, aby objąć tu praktykę lekarską po swoim wuju, dr Hildenbrandt’cie. Jego działalność nie ograniczała się tylko do leczenia. Był też działaczem społecznym i gospodarczym. Nadzorował rozbudowę miejscowości według nowoczesnych standardów małego miasteczka. Organizował pieniądze na nowe inwestycje i zabiegał o wsparcie lokalnych inicjatyw w ówczesnych władzach królestwa pruskiego. Był też wieloletnim dyrektorem cukrowni i zbudował nowoczesny szpital. W 1896 r., na półwiecze pracy zawodowej, mianowano go honorowym obywatelem Pruszcza. Jego dzieło kontynuował, urodzony w 1850 r. syn Edwin Hugo Wiedemann. Doktor Wiedemann zmarł  14 lipca 1901 roku w założonym przez siebie szpitalu. Jak dowiadujemy się z Kroniki Wsi Pruszcz w Powiecie Gdańskim Wyżyny Wilhelma Hoffmana, jego pogrzeb zgromadził niezliczone tłumy z bliska i z daleka co było dowodem jakim szacunkiem cieszył się zmarły wśród ludności całego regionu. Ponieważ Pan Wiedemann wystąpił z kościoła ewangelickiego, jego pogrzeb odbył się bez bicia dzwonów. Nie wygłoszono także mowy pogrzebowej. Niedługo potem, 13 maja 1905 roku, zmarł także Edwin Hugo Wiedemann. Po tym zdarzeniu rodzina Wiedemannów wyprowadziła się do Gdańska, a dom przejęła szkoła. Potem mieścił się tutaj między innymi polski fryzjer. Po wojnie, przez kilkadziesiąt lat, budynek pełnił funkcję lokalu komunalnego.


Dodaj komentarz