Rajd rowerowy śladami Polaków na Gdańskich Wyżynach

10 września br. grupa miłośników podróżowania na dwóch kołach wyruszyła na wyprawę, aby poznać losy i działalność Polaków na terenie Wolnego Miasta Gdańska. 

Rajd rozpoczął się przed dworcem PKP w Pruszczu Gdańskiem w którym w latach 30-tych minionego wieku mieściła się ochronka – przedszkole dla polskich dzieci. Kolejnym etapem było poznanie przeszłości dawnej polskiej szkoły, która we wrześniu 1939 stała się miejscem kaźni dla wielu polskich patriotów. Krzysztof Drażba pracownik gdańskiego oddziału IPN zaprezentował wystawę „Pierwsza odsłona, czyli okupacja niemiecka na Kaszubach i Kociewiu w 1939 roku”. Przypomniał sytuację naszych rodaków w pierwszych miesiącach II wojny światowej. Heroiczną i dramatyczną postawę jednostek w starciu z bezlitosnym systemem. Takich jak nauczycielka Anna Burdówna z Ełganowa, która za swoją pracę w polskiej placówce oświatowej została osadzona w obozie koncentracyjnym.

Kolejnym etapem podróży było poznanie historii i pracy elektrowni wodnej w Straszynie. Powstała w 1910 roku, a jej moc wynosi 2411 kw. Po wojnie jej prąd zasilał gdańskie tramwaje. W Bielkowie na stacji kolejowej rowerzyści poznali historię Brunona Gregorkiewicza o którym opowiedział Piotr Szubarczyk z gdańskiego IPN. Prelegent przypomniał jego służbę w Legionach Polskich, walkę w powstaniu wielkopolskim. Po odzyskaniu niepodległości Gregorkiewicz zaangażował się w szerzenie polskości na tych terenach. W latach 60-tych XX wieku w osadzie usytuowany został obelisk przypominający te fakty. Po pokonaniu kolejnych kilometrów trasy, uczestnicy rajdu dotarli do Pręgowa. Poznali tam historię i oddali hołd zamordowanym ofiarom „Marszu Śmierci” z 1945. W obliczu nadciągającej klęski Niemcy ewakuowali więźniów obozu Stutthof na zachód, tych którzy nie mogli maszerować zabijali. Taki los spotkał 41 osób, które zostały pochowane w Pręgowie. Kolejnym etapem podróży była wieś Mierzeszyn i odkrycie losów księdza Jana Pawła Aeltermanna, niemieckiego duchownego. Ten ksiądz jawnie i zdecydowanie protestował i ostrzegał swoich wiernych przed polityką Hitlera i jego zwolenników. Nie uszło to uwadze Gestapo, które 22 listopada 1939 aresztowało księdza Aeltermanna i go rozstrzelało w Nowym Wiecu. Dzisiaj imię odważnego i bohaterskiego duchownego nosi miejscowa szkoła i plac w osadzie. W Zaskoczynie poznali historię i teraźniejszość Domu Pomocy Społecznej. Budynek wybudowano w 1932 na potrzeby szkolenia kadr partii hitlerowskiej i sanatorium. Jedną z ciekawostek placówki jest rzeźba „Macierzyństwo” autorstwa Thoraka z 1942. Miłośnicy i pasjonaci lokalnych dziejów do dzisiaj poszukują odpowiedzi, dlaczego ta monumentalna rzeźba znalazła się na Gdańskich Wyżynach. W Ełganowie dzięki opowieści druha Jana Trofimowicza rowerzyści odkryli przeszłość miejscowej szkoły. 3 maja 1939 roku polska placówka otrzymała sztandar i po latach w 70 rocznicę tego wydarzenia społeczność lokalna odsłoniła pomnik z pamiątkową tablicą. Honorowym gościem tej uroczystości była Anna Burdówna nauczycielka, która uczyła w tej szkole przed II wojną światową i pamiętała jej losy. Po dotarciu do Granicznej Wsi miłośnicy historii poznali losy Alfa Liczmańskiego działacza polonijnego i harcmistrza na terenie Wolnego Miasta Gdańska. Na zakończenie uczestnicy rajdu rowerowego sprawdzili swoją wiedzę w teście historycznym, którego zwycięzcami zostali Daniel Czerwiński i Krzysztof Drażba. Na zakończenie przy wspólnym ognisku odpoczywając i snując opowieści o dawnych mieszkańcach tych ziem. Cieszę się z dużej liczby uczestników naszej wycieczki – podsumował Jacek Świs, pomysłodawca i organizator wydarzenia. Uważam, że poznawanie losów Polonii Gdańskich Wyżyn na rowerze to dobry pomysł, który będzie kontynuowany w przyszłości.

Organizatorami rajdu rowerowego byli: Stowarzyszenie Traugutt.org oraz Starostwo Powiatowe w Pruszczu Gdańskim.

Wydarzenie odbyło się w ramach projektu: „Zorganizowanie imprezy turystycznej promującej walory turystyczne Powiatu Gdańskiego”.

fot. Traugutt.org


Dodaj komentarz