Ciężka praca czarnych owiec wśród detektywów

Kilkugodzinne obserwacje z wnętrza samochodu i grzebanie w koszach na śmieci w poszukiwaniu wskazówek zdecydowanie bardziej obrazują pracę prywatnego detektywa niż strzelaniny i pościgi za przestępcami. Nuda? A jednak chętnych na wykonywanie tego zawodu jest coraz więcej.

W samym województwie kujawsko-pomorskim zarejestrowanych jest blisko 50 firm świadczących usługi detektywistyczne. Podaż jest. Co z popytem? Okazuje się, że korzystających z oferty agencji detektywistycznych przybywa, a głównym powodem, dla którego klienci wyrastają jak grzyby po deszczu, są… zdrady.

I w tym przypadku na próżno szukać nadziei na pościg za niewiernym mężem czy wymiany ognia z potencjalną kochanką. Praca detektywa niewiele ma wspólnego z filmowymi obrazami.

Zawód detektywa wielu z pasjonatów filmów szpiegowskich i sensacyjnych uznało by za zwyczajnie nudny. Bo to praca przede wszystkim umysłem – mówi ekspert ze strony http://porady-detektywistyczne.pl. Skąd więc bierze się chęć na wykonywanie tego nudnej profesji?

Detektywem może zostać (niemalże) każdy

Okrzyknięcie siebie mianem detektywa stało się dziś bardzo proste. Kiedy w 2014 roku nastąpiła deregulacja tego zawodu, oznaczało to likwidację barier do otwarcia własnej agencji detektywistycznej. Zamiana konieczności zdania egzaminu na ukończenie kursu sprawiła, że licencja detektywa jeszcze nigdy nie była tak bardzo na wyciągnięcie ręki. Możliwość kupna takiej licencji również nie stanowi problemu. Oznacza to, że detektywów jest coraz więcej, ale nie znaczy to, że są oni równie biegli w swoim fachu. Do zawodu nie trafiają już tylko dokładnie wyselekcjonowani fachowcy.

Czarne owce wśród detektywów kuszone są przede wszystkim sporymi zarobkami. Ich trudna praca to jedynie liczenie kolejnych pieniędzy wpływających z przyjętych zleceń. Nie znajdziesz tu profesjonalisty, który stawia na jakość zebranych materiałów, potrafi krytycznie analizować i nieszablonowo myśleć. Ich porady detektywistyczne są zwykle bezwartościowe.

Detektyw detektywowi nierówny

To niszczy rynek usług detektywistycznych. Zawodowcy muszą znacznie więcej wysiłku włożyć w wykazanie swojego doświadczenia, umiejętności i kontaktów. Bo bez kontaktów w tym zawodzie nie da się zrobić więcej niż może przeciętny Kowalski. Dlatego też wśród profesjonalnych detektyw jest mnóstwo byłych policjantów.

Detektyw jest powszechnie traktowany jako zawód zaufania publicznego. Klienci zgłaszają się z problemami, które chcą rozwiązać w sposób delikatny. Sprawy rodzinne, szczególnie rozwodowe, są najczęściej podejmowanym wątkiem, bo nie zajmuje się nimi żaden organ państwowy. Pseudospecjaliści rujnują renomę zawodu i udając, że pracują, czerpią pokaźne profity, żerując na niewiedzy i naiwności klientów.

Bo detektywem dziś może zostać nawet agent ubezpieczeniowy, coach czy elektryk.

 

Artykuł sponsorowany


Dodaj komentarz